Lekcja 78 min czytania

Dane firmowe, RODO i pytania, które zada Wam dział prawny

To lekcja, którą najczęściej się pomija, a potem wraca do niej pod presją, dwa dni przed wdrożeniem. Lepiej przeczytać ją teraz.

Co się faktycznie dzieje z Waszą wiadomością

Gdy piszesz do agenta, treść trafia do modelu językowego, żeby ten mógł sformułować odpowiedź. To nie jest szczegół techniczny, tylko sedno całej dyskusji o prywatności. Wszystko inne jest pochodną tego jednego faktu.

Dlatego pytanie nie brzmi „czy dane wychodzą”, bo w typowej konfiguracji wychodzą. Brzmi: dokąd, na jakich warunkach i czy zostają tam użyte do trenowania. Odpowiedź zależy od dostawcy modelu i od tego, jak podpięliście rozliczenie.

Trzy warianty, między którymi wybieracie

W praktyce firmy lądują w jednym z trzech ustawień. Różnią się kontrolą, kosztem i tym, ile pracy trzeba włożyć.

  • Rozliczenie przez platformę. Najprościej wystartować, dane idą do dostawcy modelu przez platformę. Wystarcza w większości zastosowań, gdzie nie ma danych wrażliwych.
  • Własny klucz API, czyli BYOK. Treść idzie bezpośrednio do dostawcy, z którym macie własną umowę i własne warunki przetwarzania. To najczęstszy wybór firm z działem bezpieczeństwa.
  • Model lokalny. Nic nie opuszcza Waszej infrastruktury. Największa kontrola, najwyższy koszt i wyraźnie słabsze odpowiedzi niż w czołowych modelach komercyjnych.

Kiedy potrzebna jest umowa powierzenia

Jeśli przez agenta przechodzą dane osobowe, a przy obsłudze klientów prawie zawsze przechodzą, jesteście administratorem, a dostawca przetwarzającym. Wtedy potrzebna jest umowa powierzenia przetwarzania danych.

Zastrzeżenie, które musimy postawić wprost: to nie jest porada prawna i nie zastąpi rozmowy z Waszym inspektorem ochrony danych. Piszemy o tym, bo lepiej dowiedzieć się teraz niż w dniu uruchomienia.

Praktyczna wskazówka: zanim zaczniecie wybierać dostawcę, ustalcie, jakie kategorie danych w ogóle mają trafiać do agenta. W wielu wdrożeniach okazuje się, że dane wrażliwe da się po prostu odciąć na wejściu, i cała dyskusja robi się dużo prostsza.

Minimum, które warto ustawić od pierwszego dnia

Nie trzeba od razu budować polityki bezpieczeństwa. Cztery rzeczy załatwiają większość realnego ryzyka i zajmują popołudnie.

Po pierwsze, allowlista, czyli kto w ogóle może rozmawiać z agentem. Po drugie, zakres narzędzi ograniczony do tego, co potrzebne, zgodnie z poprzednią lekcją. Po trzecie, log rozmów, żebyście mogli sprawdzić, co agent powiedział i na jakiej podstawie. Po czwarte, jasna reguła w promptcie, czego agent nie ma prawa ujawniać.

Ta ostatnia bywa lekceważona, a jest tania i skuteczna. Agent, któremu napisano, że nigdy nie podaje danych innych klientów i przy takich pytaniach przekazuje sprawę człowiekowi, zachowuje się przewidywalnie także wtedy, gdy ktoś próbuje go podpuścić.

Co warto zapamiętać

  • W typowej konfiguracji treść wiadomości trafia do dostawcy modelu. To punkt wyjścia całej dyskusji.
  • Trzy warianty: rozliczenie przez platformę, własny klucz API, model lokalny. Rosnąca kontrola i rosnący koszt.
  • Dane osobowe w agencie oznaczają umowę powierzenia. Ustalcie to przed wdrożeniem, nie po.
  • Minimum na start: allowlista, wąski zakres narzędzi, log rozmów i reguła o nieujawnianiu danych.

Częste pytania

Czy nasze rozmowy posłużą do trenowania modelu?+

Zależy od dostawcy i planu. Większość dostawców w ofercie biznesowej deklaruje, że danych z API nie używa do trenowania, ale to trzeba sprawdzić w konkretnej umowie, a nie zakładać. Przy planach konsumenckich bywa odwrotnie i to jeden z powodów, dla których nie należy wklejać firmowych danych do zwykłego czatu.

Czy hosting w Unii wystarczy, żeby było zgodnie z RODO?+

Pomaga, ale sam nie wystarcza. Liczy się jeszcze, dokąd trafia treść z modelu, jaka jest podstawa prawna przetwarzania, czy jest umowa powierzenia i czy realizujecie prawa osób, których dane dotyczą. Lokalizacja serwera to jeden element z kilku.

Czy da się wdrożyć agenta w firmie, która przetwarza dane medyczne?+

Da się, ale to inna kategoria projektu i inna rozmowa. Dane o zdrowiu są szczególnej kategorii, więc wymagają dodatkowej podstawy prawnej i zwykle prowadzą w stronę modelu lokalnego lub bardzo wąsko zdefiniowanego zakresu. Nie zaczynajcie od tego pierwszego wdrożenia.

Chcesz to przećwiczyć na żywo?

Uruchom własnego agenta i wypróbuj to, o czym przed chwilą przeczytałeś. Pierwsza subskrypcja ma 5 dni za darmo, a kurs czytasz dalej niezależnie od tego.

Zobacz plany