Lekcja 97 min czytania

Od testu do produkcji, bez psucia sobie opinii

Największe ryzyko nie leży w tym, że agent nie zadziała. Leży w tym, że zadziała źle przy pierwszym prawdziwym kliencie, a Wy dowiecie się o tym z opinii w internecie.

Nie wypuszczaj od razu na cały ruch

Standardowy błąd wygląda tak: agent ładnie odpowiada w testach, więc w poniedziałek przełączamy na niego całą infolinię. We wtorek okazuje się, że prawdziwi klienci pytają zupełnie inaczej niż zespół podczas testów.

Bezpieczniejsza kolejność to trzy etapy. Najpierw agent odpowiada, ale wiadomość idzie do człowieka do akceptacji. Potem odpowiada sam, lecz tylko na część ruchu, na przykład poza godzinami pracy. Dopiero na końcu przejmuje całość, jeśli w ogóle ma ją przejmować.

Ten pierwszy etap jest najbardziej pouczający. Przez tydzień widzicie, co agent chciał odpowiedzieć, bez żadnego ryzyka. Zwykle wtedy wychodzi połowa braków w promptcie.

Ścieżka do człowieka musi istnieć od pierwszego dnia

Agent musi mieć jasno opisane, kiedy przestaje próbować i przekazuje sprawę dalej. Bez tego będzie brnął, a brnący agent robi więcej szkody niż brak agenta.

Warto opisać to konkretnie, a nie ogólnie. Zamiast „w trudnych sprawach przekaż do konsultanta” napisz, że przekazuje przy reklamacji, przy pytaniu o zwrot pieniędzy, przy trzeciej nieudanej próbie zrozumienia pytania i zawsze, gdy rozmówca poprosi o człowieka. Ostatni punkt bywa pomijany, a jest najważniejszy dla odbioru.

Plan wycofania, czyli jedno pytanie

Jak szybko potraficie wyłączyć agenta i wrócić do stanu poprzedniego? Jeśli odpowiedź brzmi „w minutę, przełącznikiem”, jesteście gotowi. Jeśli brzmi „trzeba by przekonfigurować centralę”, dokończcie tę część przed startem.

Brzmi banalnie, a to jest ta różnica, która decyduje, czy incydent w piątek wieczorem jest niedogodnością, czy weekendem w pracy.

Pierwszy tydzień po starcie

Czytajcie rozmowy. Wszystkie, jeśli jest ich mniej niż sto dziennie. To nudne i to jest jedyny moment, w którym taka nuda się opłaca, bo pierwszy tydzień pokazuje więcej niż miesiąc testów wewnętrznych.

Notujcie nie tylko błędy, ale też pytania, których się nie spodziewaliście. Te drugie są cenniejsze, bo pokazują, czego klienci naprawdę chcą, a Wy tego nie przewidzieliście. Kilka razy zdarzyło nam się, że z takiej listy wyszedł pomysł na zmianę w samej ofercie, a nie w agencie.

Co warto zapamiętać

  • Trzy etapy: odpowiedź do akceptacji człowieka, potem część ruchu, dopiero na końcu całość.
  • Opisz konkretnie, kiedy agent przekazuje sprawę człowiekowi. Prośba rozmówcy zawsze na liście.
  • Sprawdź, czy potraficie wyłączyć agenta w minutę. Jeśli nie, dokończcie to przed startem.
  • W pierwszym tygodniu czytajcie rozmowy i notujcie pytania, których się nie spodziewaliście.

Częste pytania

Czy informować klientów, że rozmawiają z AI?+

Tak, i to nie jest już tylko kwestia dobrego obyczaju. Unijne przepisy o sztucznej inteligencji wprowadzają obowiązek informowania, że rozmówcą jest system AI, a termin stosowania tych wymogów przypada na 2 sierpnia 2026 roku. Niezależnie od przepisów: klienci i tak zwykle poznają, a wykryte ukrywanie kosztuje więcej niż uczciwe uprzedzenie.

Co zrobić, gdy agent powie klientowi coś nieprawdziwego?+

Przede wszystkim naprawcie sprawę u klienta jak przy każdym błędzie firmy, bo z jego perspektywy to Wasza pomyłka, a nie pomyłka narzędzia. Potem znajdźcie w logu, skąd wzięła się ta odpowiedź, i dopiszcie regułę. Jeśli takie przypadki się powtarzają, cofnijcie agenta o etap, do trybu z akceptacją człowieka.

Chcesz to przećwiczyć na żywo?

Uruchom własnego agenta i wypróbuj to, o czym przed chwilą przeczytałeś. Pierwsza subskrypcja ma 5 dni za darmo, a kurs czytasz dalej niezależnie od tego.

Zobacz plany