Lekcja 166 min czytania

RODO i AI Act: co przygotować, zanim zapyta prawnik

Lekcja siódma opisywała, dokąd wędrują Wasze dane. Ta jest o papierach: co trzeba mieć podpisane, co dopisać do polityki i które zastosowania są po prostu wykluczone.

Cztery pytania, na które prawnik chce odpowiedzi na piśmie

Rozmowa z działem prawnym idzie szybko, gdy przychodzisz z odpowiedziami, i ciągnie się tygodniami, gdy przychodzisz z pytaniem „czy możemy?”. Te cztery zamykają zwykle osiemdziesiąt procent tematu.

Pierwsze: gdzie fizycznie stoi instancja agenta i gdzie leżą logi rozmów. Odpowiedź „chmura EU” jest dobra, tylko przygotuj się na dopytanie o konkretny kraj i dostawcę infrastruktury. Drugie: kto jest podprzetwarzającym. Dostawca modelu językowego nim jest i musi znaleźć się na liście, nawet jeśli sama platforma stoi w Europie.

Trzecie: jak długo trzymacie logi rozmów i kto ma prawo je czytać. To pytanie zaskakuje najczęściej, bo logi włącza się „na wszelki wypadek” i nikt nie ustala terminu usunięcia. Czwarte: co się dzieje, gdy klient zażąda usunięcia swoich danych — musicie umieć odnaleźć jego rozmowy i je skasować.

Zastrzeżenie stawiamy wprost: to nie jest porada prawna i nie zastąpi rozmowy z Waszym inspektorem ochrony danych. To lista rzeczy, które i tak usłyszycie, więc lepiej mieć je gotowe przed spotkaniem niż w jego trakcie.

Umowa powierzenia: poproście o nią, bo sama nie przyjdzie

DPA, czyli umowa powierzenia przetwarzania danych, rzadko bywa dołączana do regulaminu. U większości dostawców, także u nas, udostępnia się ją na żądanie: piszecie, dostajecie dokument, podpisujecie. Zajmuje to kilka dni i regularnie ląduje na końcu listy zadań, tuż po starcie produkcyjnym. Powinno być odwrotnie.

Przy własnym kluczu API sprawa się rozdziela. Treść rozmów idzie wtedy bezpośrednio do dostawcy modelu, z którym macie osobną relację, więc potrzebujecie dwóch dokumentów: od platformy i od dostawcy modelu. Anthropic, OpenAI i Google mają własne wzory dla klientów biznesowych i udostępniają je na wniosek.

Przy okazji sprawdźcie w umowie dwie rzeczy, które łatwo przeoczyć: czy dane przesyłane przez API służą do trenowania modeli i jak długo dostawca trzyma je u siebie. Odpowiedzi bywają różne między planem konsumenckim a biznesowym tego samego dostawcy, więc nie wystarczy zajrzeć na stronę marketingową.

Co zmienia 2 sierpnia 2026

Od tej daty stosowane są przepisy unijnego rozporządzenia o sztucznej inteligencji, które dotyczą zwykłych firm, a nie tylko twórców modeli. Dla większości wdrożeń najistotniejszy jest jeden obowiązek: człowiek ma wiedzieć, że rozmawia z systemem AI.

W praktyce to jedno zdanie w pierwszej wiadomości agenta i notka na stronie kontaktowej. Nie musi brzmieć jak klauzula, ale nie może być schowane w stopce ósmym stopniem pisma. „Cześć, jestem asystentem AI firmy X. Jeśli w dowolnym momencie zechcesz rozmawiać z człowiekiem, napisz: człowiek” załatwia obowiązek i przy okazji poprawia odbiór.

Drugi wymóg dotyczy treści generowanych i publikowanych — mają być rozpoznawalne jako wytworzone maszynowo. Jeśli agent pisze u Was opisy produktów albo posty, ustalcie zasadę oznaczania teraz, a nie w sierpniu.

Trzecia rzecz nie jest osobnym przepisem, tylko jego konsekwencją. Skoro klient ma wiedzieć, że pisze z systemem, to ścieżka do człowieka musi działać, a nie istnieć na papierze. Przycisk „skontaktuj się z nami”, który prowadzi z powrotem do agenta, jest gorszy niż brak informacji.

Czego agentowi powierzyć nie wolno

Rozporządzenie wydziela listę zastosowań wysokiego ryzyka, znaną jako Załącznik III. Trafiły tam obszary, w których automatyczna decyzja uderza w czyjeś życie: zatrudnienie, ocena zdolności kredytowej, dostęp do usług publicznych, edukacja, egzekwowanie prawa. Systemy z tej listy podlegają osobnemu reżimowi — dokumentacja, ocena zgodności, nadzór człowieka — którego typowa firma nie udźwignie i nie powinna próbować.

Dlatego regulaminy platform, w tym nasz, wprost wykluczają takie zastosowania. Najczęściej dotyczy to dwóch pomysłów, które przychodzą do głowy jako pierwsze. Rekrutacja: agent nie może być mechanizmem selekcji kandydatów, czyli rozstrzygać, kto przechodzi dalej, ani układać rankingu. Scoring: agent nie ocenia zdolności kredytowej i nie decyduje o przyznaniu finansowania.

Granica przebiega gdzie indziej, niż zwykle się ją stawia. Nie liczy się, czy agent „formalnie podejmuje decyzję”, tylko czy jego wynik przesądza sprawę. Jeśli rekruter dostaje pięć nazwisk z czterdziestu i pozostałych nigdy nie zobaczy, to wybrał system, choćby procedura mówiła inaczej.

Zostaje sporo pracy, której nikt nie zabrania. Agent może odpowiadać kandydatom na pytania o przebieg procesu, umawiać terminy rozmów, spisywać notatki ze spotkania, przypominać o brakujących dokumentach. Cała obsługa wokół decyzji jest dozwolona. Sama decyzja nie.

Minimum papierowe na jedno popołudnie

Nie trzeba budować systemu zarządzania zgodnością. Pięć pozycji zamyka większość ryzyka i mieści się w kilku godzinach pracy.

Największą wartość ma punkt o retencji. Domyślnie logi rosną w nieskończoność, a każdy dzień przechowywania to kolejny dzień, w którym te dane można komuś wydać albo stracić.

  • Wpis w rejestrze czynności przetwarzania: kategorie danych, cel, podstawa prawna, odbiorcy.
  • Podpisana umowa powierzenia z platformą, a przy własnym kluczu API także z dostawcą modelu.
  • Ustalony okres przechowywania logów rozmów i osoba odpowiedzialna za ich kasowanie.
  • Zdanie w polityce prywatności o użyciu systemu AI w obsłudze i o tym, dokąd trafiają treści.
  • Powitanie agenta z informacją, że jest systemem AI, oraz działająca ścieżka do człowieka.

Co warto zapamiętać

  • Przynieś prawnikowi odpowiedzi na cztery pytania: gdzie stoją dane, kto jest podprzetwarzającym, jak długo żyją logi, jak realizujecie prawo do usunięcia.
  • Umowę powierzenia dostawcy udostępniają na żądanie — trzeba o nią wystąpić, najlepiej przed startem produkcyjnym.
  • Przy własnym kluczu API potrzebujecie dwóch umów: z platformą i z dostawcą modelu.
  • Od 2 sierpnia 2026 rozmówca ma wiedzieć, że pisze z systemem AI. Jedno zdanie w powitaniu wystarczy.
  • Rekrutacja i scoring to zastosowania wysokiego ryzyka z Załącznika III — agent nie może przesądzać takich decyzji.

Częste pytania

Czy hosting w chmurze EU zwalnia z podpisania umowy powierzenia?+

Nie. To dwie osobne sprawy: lokalizacja serwerów i podstawa prawna powierzenia danych. Umowa jest potrzebna także wtedy, gdy wszystko stoi w Europie, bo dostawca przetwarza dane w Waszym imieniu.

Kto odpowiada, jeśli agent powie klientowi coś niezgodnego z prawem?+

Wobec klienta odpowiada firma, która agenta uruchomiła. Z jego perspektywy to Wasz komunikat, bez względu na to, jakie narzędzie go wygenerowało. Dlatego przy tematach obarczonych ryzykiem — gwarancje, terminy, zobowiązania finansowe — trzyma się człowieka w pętli i zapisuje to wprost w promptcie.

Czy trzeba gdzieś zgłaszać, że firma używa agenta AI?+

Zwykłe zastosowania, jak obsługa zapytań czy wewnętrzne raporty, nie wymagają rejestracji w żadnym urzędzie. Wymagają natomiast wpisu we własnym rejestrze czynności przetwarzania i informacji dla osób, których dane przechodzą przez system. Inaczej wygląda to przy systemach wysokiego ryzyka, ale tych po prostu nie budujecie.

Krok 2Ćwiczenie do wykonaniaTeoria bez ćwiczenia zostaje wiedzą, której nie używasz.

Chcesz to przećwiczyć na żywo?

Uruchom własnego agenta i wypróbuj to, o czym przed chwilą przeczytałeś. Pierwsza subskrypcja pakietu Premium ma 5 dni za darmo, a kurs czytasz dalej niezależnie od tego.

Zobacz plany