Sprawdź się: Czym jest agent AI i czym różni się od chatbota
4 pytania do lekcji Czym jest agent AI i czym różni się od chatbota. Są scenariuszowe, nie definicyjne — sprawdzają, czy rozpoznasz sytuację, a nie czy pamiętasz nazwę. Po każdej odpowiedzi zobaczysz wyjaśnienie, także wtedy, gdy trafisz.
Pytania quizu
Zespół podpiął do modelu przeglądarkę i dostęp do plików. Każde uruchomienie kończy się jednak po pierwszej odpowiedzi: model nie sprawdza, co mu wyszło, i nie robi kolejnego kroku. Czego tu brakuje?
- Mocniejszego modelu, bo słabsze nie potrafią planować
- Pętli: wykonania kroku, spojrzenia na wynik i decyzji o następnym
- Trwałości, czyli działania po zamknięciu okna przeglądarki
- Dłuższego promptu systemowego z opisem roli
Narzędzia już są, więc blokada leży w pętli decyzyjnej: bez niej model wykonuje jeden ruch i kończy, niezależnie od tego, ile ma dostępów. Wariant o trwałości kusi, bo brzmi jak brak ciągłości działania, ale trwałość dotyczy tego, co dzieje się po zamknięciu okna, a tutaj proces urywa się w środku jednej sesji.
Cztery zadania z małej firmy handlowej. Które najgorzej nadaje się dla agenta, mimo że technicznie jest banalne?
- Codzienne przepisanie 40 faktur kosztowych z załączników mailowych do arkusza
- Decyzja, któremu z dwóch spóźnionych klientów wysłać wezwanie do zapłaty, a któremu odpuścić
- Sprawdzanie co godzinę, czy sklep odpowiada, i alert na Slacku przy awarii
- Streszczenie protokołu ze spotkania do dziesięciu punktów
Wezwanie do zapłaty to decyzja o cudzych pieniądzach i o relacji, której nikt nie opisał w regułach, a skutek jest trudny do cofnięcia. Streszczanie protokołu wygląda na wariant ryzykowny, bo wynik ocenia się subiektywnie, ale zła wersja streszczenia kosztuje minutę poprawki, nie utratę klienta.
Ta sama aplikacja czatowa raz zachowuje się jak chatbot, raz jak agent. Co o tym rozstrzyga?
- Wersja modelu: nowsza generacja to już agent
- Czy w danym uruchomieniu ma włączone narzędzia i prawo z nich korzystać
- Plan taryfowy, bo funkcje agentowe są zwykle w wersji biznesowej
- Rozmiar okna kontekstu, czyli ile tekstu naraz pamięta
Granica przebiega przez funkcje, nie przez markę ani generację: ten sam model bez przeglądarki i plików tylko odpowiada, a z nimi zaczyna działać. Wybór o wersji modelu jest mylący, bo mocniejszy model faktycznie lepiej planuje, ale planowanie bez narzędzi kończy się opisem planu zamiast jego wykonaniem.
Rozpisujesz cotygodniowe zadanie na kroki i przy trzecim punkcie piszesz „to zależy od klienta”. Co z tego wynika?
- Zadanie nie nadaje się do automatyzacji, szukaj innego
- Zadanie trzeba pokroić na mniejsze części i wrócić do niego
- Trzeba dołożyć agentowi więcej narzędzi, żeby sam ustalił kontekst
- Trzeba sięgnąć po droższy model, który poradzi sobie z niejednoznacznością
„To zależy” oznacza, że w jednym kroku siedzą trzy różne przypadki, a każdy z nich osobno bywa już opisywalny. Wariant z droższym modelem kusi, bo mocniejszy model rzeczywiście lepiej zgaduje, tylko że zgadywanie w miejscu, gdzie nie ma reguły, daje wynik niepowtarzalny i nie da się go sprawdzić.
Zespół podpiął do modelu przeglądarkę i dostęp do plików. Każde uruchomienie kończy się jednak po pierwszej odpowiedzi: model nie sprawdza, co mu wyszło, i nie robi kolejnego kroku. Czego tu brakuje?
Wiedza bez wdrożenia się nie zwraca
Uruchom agenta i zastosuj to, czego się właśnie nauczyłeś. Chmura EU, polska faktura VAT, 5 dni za darmo na pakiecie Premium.
Zobacz plany